księga gości


2008
wrzesień
sierpień



nazwa-mojego-bloga bloguje...

2008-09-25 19:27:39
psychobithes outta hell
jest dobrze, powiedzialabym nawet ze bardzo dobrze...
nie jest idealnie tylko dlatego, ze go nie widuje...
on kocha, zalezy mu, nie mam juz co do tego najmniejszych wątpliwosci.
kocham, kocham, kocham.
za chwile załoze koszule, spodniczke i płaszcz po czym spokojnie opuszcze moje zabytkowe osiedle.
nie nalezy ono do pieknych, ale  jak na to nie patrzec stoi juz setki lat...
musze zaczerpnąć "świeżego" powietrza, w porządku, nie  świerzego- poprostu powietrza.
sporo pracy przede mną...
matematyka, ksiazki, ksiazki, ksiazki...

horrorpops
ja kocham psychobilly :]

skomentuj (0)

2008-09-24 22:50:19
pod prąd.
no to zaczyna przeze mnie przemawiac to co w kobiecie tak śmieszne, jak w mężczyźnie chęć bycia najśliniejszym i najtwardszym.
ja osobiscie lubie tych bezbronnych, bezbronnych w granicach rozsądku.
rozkoszuje sie zakupami, jak bardzo humor mi sie poprawił gdy zmieściłam sie w rurki o rozmiarze xs!
nie zebym na codzien nosiła rozmiar m...
jestem jedna z trzech osob, ktora otrzymała pozytywna ocene z chemii, itak nadaje sie ona jedynie do poprawy...
tesknie za nim, tesknie jak cholera, ale w pazdzierniku wszystko wroci do normy, przynajmniej taka mam nadzieje.
czytam, czytam, czytam, licze, staram sie...
bede biec tak długo, az kompletnie opadne z sił, pomoga mi moje nowe spodnie w rozmiarze xs, nowy szary płaszcz, nowy szal, sweterek i koszulka...
pomoge w tym sobie sama ja, do potęgi.
zasadze sobie sama kopa w dupe i wyląduje na podium pod koniec półrocza...
ferie w warszawie zmobilizują mnie do pracy przez nastepne pol roku, osiagne  to czego pragne.
jestem silna- i bede sobie to wmawiac tak długo, az strace głos...

skomentuj (0)

2008-09-21 21:13:29
9438

było odwrotnie.
wesele było zajebiste a dzisiejszy dzien okazał sie kompletnym niewypałem o.O
złapałam welon, potanczylam, posmialam sie. było cudownie.
a dzisiaj? szkoda slow, pisząc to jestem bliska płaczu i zastanawiam sie dlaczego własnie to musi sie pieprzyc...
po raz kolejny mam wrazenie, ze masz mnie kompletnie w dupie...
nie masz pojecia co czuje kiedy sie zachowujesz w taki sposob.
za to własnie cie nienawidze.
ale co ja poradze skoro moja miłosc jest silniejsza od nienawisci?
kurwa, kurwa, kurwa. za przeproszeniem


skomentuj (0)

2008-09-19 21:27:04
i pamietaj o mnie

mam za sobą cholernie męczący tydzien,
tydzien bez matka...
po zamknięciu oczu widzialam figury geometryczne,
hałas wojenny,
cholerne daty i wzory.
było nudnie,
nie lubie udawac, ze słucham.
tempy wzrok wbity w dyrektora.
i jedno zasadnicze pytanie 'człowieku, o czym ty mowisz?!"

jutro wesele ;|
pojutrze nareszcie on <33

mimo wszystko,
ciesze sie, ze ty cały czas byłas przy mnie.
popołudnia były taaaaak wesołe ^^
zawdzieczam ci odstresowanie



i kocham blunta.


skomentuj (0)

2008-09-09 14:51:13
.

mam siłe, mam duzo siły, mam całe pokłady energii...
dzisiaj zrobiłam cos, co robią jedynie osoby o moim charakterze...
zgłosiłam sie do odpowiedzi na angielskim, a gdy nauczyciel zaproponował mi +4 odmowilam...
wpisal ołówkiem i powiedzial ze w czwartek mam z tego 4 zrobic pełne, okrągłe 5.
miło z jego strony.
nie mam zamiaru wypic czwartej kawy.
zrobie zaraz herbate.
moj cudowny nie ma teraz zbyt duzo czasu, cieszy mnie ze w ogole jeszcze jakos potrafi zorganizowac ten 'poswiecony mi'
kocham, tak jak nigo nigdy nie kochałam. pierwszy na ktorym mi zalezy, pierwszy dla ktorego jestem zdolna do poswiecen, pierwszy ktory potrafi powiedziec cos wiecej niz tylko "jestes piekna, cudowna, śliczna..."
doceniam to co mam, i staram sie zrobic wszystko, ale to wszystko aby tego w głupi sposob nie utracic.
bo kocham, bo mi zalezy, bo jest mi tak dobrze...
nie oglądam sie za siebie...
musze przeczytac lekture, ale przeciez lubie czytac.
pominmy fakt ze jest cholernie nudna -.-'


skomentuj (0)

2008-09-06 18:20:02
out of my mind

nie zawsze jest tak, jak powinno byc, moze to i lepiej?
własnie takie cos potrafi człowieka zahartowac człowieka...
wole ludzi pięknych na umyśle, odpowiada mi moje "niewiele mam", tak, nie mam wszystkiego, za to mam z wartością.
jutro spędze wspaniałe godziny z nim...


skomentuj (0)

2008-09-03 09:05:31
było.

poniedzialek był miły bo spędzony z nim ;*** tego czasu jednak jak dla mnie mielismy za mało, wiec tak 7 na 10.
wczorajszy natomiast 10 na 10
dzien byl ql bo:

-przypomniało mi sie, jakie mają dziwne poczucie humoru
-bo pająk! xD (to najlepsze w kamilu XD)
-byłas jakas taka cudowna <marzyciel> XD
-bo była bura! 3. sek ale była.
-bo pani w ubikacji nie powiedziala nic głupiego, mimo tego w jak głupiej sytuacji mnie zastała XD
-bo miałysmy te wspaniałe plakietki krore widac na zdjeciu
-bo funia na mnie nie szczekala.
-bo mimo wszystko nie zwymiotowalam XD

a teraz czesc druga.
dzien nie byl ql bo:

-bo michal głupio gadał (o historii mowie...)
-bo kuba ;| no ten... majaczył strasznie. :[
-bo ten imoł sie kleił Oo
-bo burej tak mało.


skomentuj (1)

2008-09-01 10:58:51
poczatek prawie zawsze jest koncem.
juz po rozpoczeciu.
tak żałosnego powitania jeszcze nigdy nie widzialam.
pokaz taneczny- kompletny niewypał.
podczas spiewania zepsuł sie marzenie mikrofon, z reszta jak sie ma piosenka dody do rozpoczecia roku szkolnego?
bede miała nowa nauczycielke historii co niezmiernie mnie cieszy, poniewaz poprzednia niczego od nas nie wymagała, miala rownych i rowniejszych...
od jutra zaczynamy moi drodzy.
mam juz połowe zadania na fizyke, bez komentarza. ;|
dzis dzien najprawdopodobniej z moimi.
ciesze sie, mimo wszystko.
piosenka na dzis:
horrorPops- psychobithes outta hell.
w ogole to wczoraj cos mnie naszło i zrobiłam kolejny kolczyk sama co wiecej.
juz prawie nie boli.
mam odrosty że łohohohoho ale chce miec spowrotem swoj kolor włosow.


skomentuj (1)

2008-08-31 21:56:53
o wierszach.
wielbiam wiersze herberta, tak zarowno herberta jak i miłosza...
to byli wielcy moralisci, tak wiele mi powwiedzieli, dumnie moge powiedziec, ze przez pewien czas chodzilismy "razem po ziemi"
z panem herbertem do '98 natomiast z miłoszem do 2004 o ile mnie pamiec nie myli.
nie poznałam osobiscie, jednak wiem o nich tak wiele.
i ubostwiam ich, za wszystko co mi powiedzieli.
za "kołatke" czy rez  za "dar".
jestem im  winna modlitwę za ich  dusze, gdyz oni  moją ocalili  juz nie jeden raz.
i wy ich poznajcie.


wszystko zacznie sie juz jutro.
chce do niego...

skomentuj (0)

2008-08-31 12:55:52
powrot do codziennosci.

cudowna pogoda, słonce jest dzis łaskawe i nie piecze nazbyt, chmury ustępują miejsca pięknemu, błękitnemu niebu...
to tyle jesli chodzi o pogode.
dzis dzien z moim wspaniałym.
wczoraj powiedzial mi cos, co chcialaby usłyszec kazda kobieta.
cholernie sie boje zaczynajacego sie jutro roku szkolnego...
to wlasnie od niego bedzie zalezec moja przyszłosc, musze zrobic wszystko zeby bylo bardzo dobrze, zeby było najlepiej,
bede sie starac, uczyc do upadłego, odrabiac zadania, słuchac na lekcjach, trenowac pisanie, czytac, czytac, wybijac sie ponad innych. puki co mam siłe i chcę ją poswiecic wlasnie na nauke po to by pod koniec roku powiedziec sobie "tak, dałas radę, stanelas na wysokosci zadania, wszyscy byli pod wrazeniem, a ilu skrecało z zazdrosci".
jestem w stanie zrobic naprawde wiele, ale jednego nie uczynie nigdy, nie podlize sie nauczycielowi.
to by bylo zbyt ponizające.
teraz moj tydzien bedzie sie składac z nauki, czytania, pisania, nawet nie zauwaze kiedy nadejdzie zima...
zaczne nosic płaszcze, kolorowe rajstopy, ciepłe swetry i botki.
kocham zime, za tą magie ktora jej towarzyszy, swiatło neonow, kubek goracej kawy w reku, pospiech, pospiech, pospiech.
i on, moj towarzysz, ktos w kim mam oparcie, moj silny a jednoczesnie wrazliwy skarb.
zima nam zleci na piciu gorącej czekolady.
na spacerach z przyjaciolka.
na wszystkim co przyjemną odskocznią od szkolnego wyscigu szczorow.
jak szybko nastanie wiosna i lato...


skomentuj (0)